Skin cycling - nowy trend w pielęgnacji, który podbił TikToka. Na czym polega?

skin cycling na czym polega

Hasztag #skincycling ma 128 mln wyświetleń na TikToku i zdobywa coraz szersze kręgi wyznawczyń praktykujących uważną pielęgnację skóry. Na czym polega ten trend i co warto o nim wiedzieć? Sprawdzamy!

Przeglądając media społecznościowe można odnieść wrażenie, że trudno nadążyć za zmieniającymi się trendami beauty. Modom na konkretne substancje aktywne, formuły kosmetyczne czy sposoby aplikacji, warto się najpierw z uwagą przyglądać, niekoniecznie praktykując każdą z nich na własnej skórze. Jednym z najgorętszych trendów w ostatnim czasie jest skin cycling. Na czym polega?

Co to jest skin cycling?

Skin cycling to w skrócie cykliczne podejście do pielęgnacji, które każdej interesującej się skórą osobie nie wydaje się niczym nowym. "Kosmetyczny płodozmian" - tak mogłaby brzmieć pielęgnacyjna żonglerka preparatami i składnikami aktywnymi, które zawierają. Jak podejść do tego trendu w praktyce i co warto z niego wyciągnąć dla siebie?

Pielęgnacja cery według zasad skin cycling

Skóra jest naszą zewnętrzną warstwą ochronną i jak powtarzają niektórzy eksperci dermatolodzy: to jedyne ubranie, które ma każdemu z nas wystarczyć na lata. Dlatego z faktem potrzeby dbania o skórę nie należy dyskutować. Trendy pojawiające się na TikToku, Instagramie czy YT nie zawsze należy testować na samym sobie, ale akurat założenie skin cycling w teorii nie jest złe. Na czym ma polegać ten znany już trend?

Skin cycling polega na cyklicznym, tygodniowym rytmie pielęgnacyjnym i rotacji produktów bogatych w składniki aktywne na przemian z tymi łagodzącymi i regenerującymi. Jako pierwsza tego określenia użyła dermatolożka z Nowego Jorku dr Whitney Bowe.

- Skin cycling to naprawianie szkód. Przez ostatnie lata ludzie dowiadywali się o jakimś składniku, ekscytowali się nim, a potem po prostu włączali go do swojej rutyny. Skin cycling to odpowiedź na przeładowaną pielęgnację skóry w pandemii, która nadmiarem składników aktywnych osłabiła naszą naturalną barierę skórną. Nie powinniśmy złuszczać się zbyt wiele razy w tygodniu, albo mieszać składników aktywnych tej samej nocy. Zwolenniczki skin cycling stosują nie więcej niż dwa-trzy produkty przed snem, z czego tylko jeden zawiera mocny składnik – mówi dr Whitney Bowe.

Założeniem skin cycling pomimo wszystko jest stosowanie preparatów ze składnikami aktywnymi. Cerę traktuje się jak ciało na siłowni, praktykując tzw. trening interwałowy. Czyli naprzemiennie wprowadzając kolejne stymulujące pewne grupy mięśni, a w przypadku skóry – aktywności komórkowych i działania na konkretne problemy skórne poszczególnymi substancjami.

Skin cycling krok po kroku

Początek tej terapii może być dla niektórych cer szokujący. Zgodnie z większością zdań ekspertek od skin cyclingu, najlepiej sprawdzają się cykle czterodniowe.

1. Pierwszego wieczoru powinno się przed pójściem spać, nałożyć na twarz kosmetyk z kwasem, aby wywołać w skórze wstępne złuszczanie. Sprawdzi się przykładowo Embryolisse Doux Peeling Nuit, czyli specjalnie stworzony z myślą o nocnej eksfoliacji preparat z ekstraktem z kawioru cytrynowego (rodzaj australijskiego cytrusa). Dzięki zawartości kwasów owocowych, ale wspomaganych masłem shea i woskiem pszczelim, kosmetyk delikatnie złuszcza, ale nie działa drażniąco

  1. Embryolisse Doux Peeling Nuit
    peeling do twarzy
    Cena od 111,99 zł Normalna cena 139,99 zł
    Ocena:
    0%
    (0)

2. Kolejnej nocy skórę aplikuje się preparat z retinoidami. Polecamy bestsellerowy LIQ CR Night 0,3% Retinol Silk z 0,3% retinolem. Oprócz niego, kosmetyk zawiera łagodząco-odbudowujące składniki (witaminę E oraz kwas laktobionowy).

  1. LIQ CR Night 0,3% Retinol Silk
    serum do twarzy
    Cena od 60,89 zł Normalna cena 82,99 zł

3. Przez dwie następne nawilża się i koi skórę delikatniejszą, regenerującą pielęgnacją. Po demakijażu i oczyszczeniu skóry preparatem do mycia z wodą, zaaplikować Avène Xera Calm A.D. To genialna pielęgnacja dla skóry podrażnionej, wrażliwej i reaktywnej, więc wpisze się w rutynę łagodzącą, niezbędną podczas procesu złuszczania. 

  1. Avène Xera Calm A.D
    krem do twarzy i ciała
    Cena od 66,14 zł Normalna cena 89,99 zł

Taki cykl ma szansę sprawdzić się przy cerach trądzikowych, grubych, łojotokowych, mieszanych, z tendencją do nadprodukcji sebum. Niestety w przypadku cery suchej, przesuszonej czy naczynkowej, może wywołać większy dyskomfort, rumień i zaczerwienienia. Wymagałby więc dopasowania zarówno pod kątem samego preparatu złuszczającego, jak i wyboru serum czy kremu z retinoidami. To silnie drażniące substancje, których niektóre osoby nie mogą stosować w ogóle.

RADA EKSPERTA

Założenie trendu skin cycling samo w sobie ma dobre intencje. Mówi o tym, że „mniej znaczy więcej”, że w pielęgnacji niezwykle ważny jest minimalizm kosmetyczny. I ja się z tym zgadzam. Jednak swoje działania opiera na złuszczaniu kwasami, a następnego dnia aplikacji retinolu. Co już wydaje się niemałą ingerencją. Moje doświadczenie nauczyło mnie, że im więcej wrażeń chcemy zafundować naszej skórze, tym bardziej się ona przed tym broni. Takie działania mogą wywołać trądzik, przesuszać i uwrażliwiać skórę. Może także powodować zaostrzenie się wszelkiego rodzaju zmian zapalnych na naszej skórze - atopii, łojotokowego zapalenia skóry czy trądziku różowatego. Jest to związane z naruszeniem płaszcza hydrolipidowego stanowiącego dla naszej skóry barierę ochronną, którą my usilnie uszkadzamy drażniącymi zabiegami. Jeśli skóra reaguje jakimkolwiek podrażnieniem, znaczy to tyle, że dla niej to już jest po prostu za dużo

- radzi Kinga Kania, kosmetog, na Instagramie @pomalovana_kosmetolog.

U kogo sprawdzi się skin cycling?

Trend nie nadaje się dla cer reaktywnych, podrażnionych, wrażliwych czy w trakcie leczenia dermatologicznego. Eksperymentalne wprowadzanie substancji aktywnych w przypadku tego typów skóry, może się bowiem skończyć szybko: podrażnieniem, pokrzywką kontaktową bądź stanem zapalnym.

Jedną z dobrych porad związanych ze skin cycling, którą zna każda osoba pod kontrolą dermatologiczną bądź kosmetologiczną, jest ta, aby po stymulacji skóry mocniejszymi substancjami jak kwasy czy retinoidy, dać skórze chwilę odpoczynku i oddechu. I w trakcie kolejnych nocy ukoić skórę kremem nawilżającym lub odżywczym.

RADA EKSPERTA

Radzę delikatnie zmodyfikować zasady skin cyclingu. Nie stosujmy retinolu i kwasów naprzemiennie. Wybierzmy albo retinol, albo produkt z kwasami - czy to w postaci toniku, czy kremu. Na początek warto jest wprowadzić te produkty raz, maksymalnie 2 razy w tygodniu stopniowo budując na nie tolerancję. Pamiętajmy natomiast o regeneracji w pozostałe dni. Wybierajmy produkty o delikatnym i łagodzącym składzie. Dobrze sprawdzą się produkty z Centellą Asiaticą (wąkrotą azjatycką - w kremach potocznie znanych jako CICA) lub ceramidami.

Jeśli wprowadziłyście retinol/retinal do pielelęgnacji i bez podrażnień możecie stosować go już co drugi dzień, dopiero wtedy można pokusić się o dołączenie raz w tygodniu do rutyny pielęgnacyjnej produktu z kwasami. Wzmocni to efekt działania retinolu. Pamiętajmy natomiast o tym, by nigdy nie aplikować substancji aktywnych dzień po dniu. Skóra powinna mieć czas pomiędzy retinolem a peelingiem na regenerację.

Do każdej skóry należy podchodzić w indywidualny sposób, każda skóra jest inna i ma inne potrzeby. Oczywiście zdarzają się przypadki, dla których powyższe połączenie składników aktywnych nie będzie szkodliwe. Ale dla większości z nas takie postępowanie będzie traumatyzowało naszą skórę

- dodaje Kinga Kania, kosmetog, na Instagramie @pomalovana_kosmetolog.

Czy warto wypróbować trend skin cycling?

Ze skin cycling próby podejmujemy wieczorami i zgodnie z poradami twórczyni tego trendu, dr Whitney Bowe - nie dokładamy zbyt wielu substancji. Czyli w ciągu dnia należy stosować zwykły dzienny krem i koniecznie filtr SPF 50, ze względu na złuszczające działanie kwasów i retinoidów nakładanych wieczorami.

Na pewno warto wypróbować ten trend, ale zachęcami postępować zgodnie z radami przedstawionymi wyżej przez kosmetologa.

Udostępnij
Następny wpis Twój krem roluje się na twarzy? Możliwe, że popełniasz te błędy Czytaj więcej