dermatolog o dpf wywiad

Dermatolog rozwiewa mity na temat stosowania SPF

Czy krem z filtrem należy nakładać w pochmurny dzień? Lepiej wybrać mineralny czy chemiczny? I wreszcie – czy kosmetyki zawierające SPF50+ naprawdę opóźniają starzenie? Na te i inne pytania dotyczące fotoprotekcji odpowiada dr n. med., specjalista dermatolog, Agnieszka Bańka-Wrona. 

Temat ochrony przeciwsłonecznej w ciągu ostatnich lat nabrał znaczenia. Bardzo nas to cieszy, bo coraz więcej osób zaczyna zdawać sobie sprawę z konieczności codziennej fotoprotekcji. Niestety razem ze wzrostem popularności tematu, rośnie liczba powielanych mitów dotyczących SPF-ów. Dlatego z pomocą dermatolog Agnieszki Bańki-Wrony, postanowiliśmy rozwiać wszelkie wątpliwości. 

dr Agnieszka Bańska Wrona dr Agnieszka Bańska Wrona
dr Agnieszka Bańka-Wrona / fot. La Roche-Posay

Super-Pharm: Krem z filtrem często nazywany jest „najlepszym kosmetykiem przeciwstarzeniowym”. Zgodzi się Pani z tym stwierdzeniem? 

dr Agnieszka Bańka-Wrona: Tak, jest w tym dużo prawdy. Aż 80% starzenia się skóry to fotostarzenie  , czyli to związane z działaniem słońca, a konkretnie promieniowania UVA. Dlatego podstawą profilaktyki przeciwstarzeniowej powinny być produkty z filtrem SPF50+, czyli te najbardziej blokujące docieranie promieni słonecznych do naszej skóry. 

Jaką wartość SPF wybierać? SPF30, SPF50 czy może SPF50+?

SPF30 to absolutne minimum. Po „trzydziestki” możemy sięgać od listopada do marca, kiedy promieniowania UVB jest najmniej. Mimo wszystko rekomenduję stosowanie SPF50+, bo promieniowanie UVA jest z nami przez cały rok! 

Czy stosowanie SPF50+ naprawdę jest konieczne w pochmurne dni lub kiedy cały dzień spędzamy w domu?

Tak! Na działanie promieniowania UVA narażeni jesteśmy nawet w pochmurne dni. I z czego wielu z nas nie zdaje sobie sprawy - dociera do nas nawet przez szyby. Dlatego warto zaaplikować filtr na twarz jeśli pracujemy blisko okna lub wiele godzin spędzamy w samochodzie. 

Czy te zasady dotyczącą także osób z ciemniejszą karnacją?

Zdecydowanie. Powinny one przywiązać taką samą uwagę do ochrony przeciwsłonecznej, jak osoby z jasną karnacją. Co prawda takie osoby mogą bezkarnie na słońcu przebywać trochę dłużej, ponieważ w ich przypadku ryzyko poparzenia słonecznego jest mniejsze. Ale pamiętajmy o tym, że promieniowanie UVA nie daje oparzeń słonecznych, ono działa sobie po cichu. Jeśli więc nie chronimy skóry przed słońcem, bo uważamy, że mamy ciemniejszą karnację, zobaczymy skutki takiego działania po latach. Po 25-20 latach nasza koleżanka z jasną karnacją, która regularnie stosowała filtry będzie miała nadał ładną i młodą skórę, a osoba o ciemnej karnacji, która filtrów nie używała niestety zobaczy przebarwienia, brak elastyczności skóry i poszarzały koloryt. 

Jak zatem wybrać dobry krem z filtrem? Na które oznaczenia zwrócić uwagę?

Warto się upewnić, że na produkcie widnieje znak UVA w kółeczku. To absolutna podstawa. Osoby z tendencją do przebarwień i melasmy powinny szukać oznaczenia IR. Z kolei oznaczenie HEV powinno zainteresować osoby często korzystające ze smartfonów.

Najważniejsze jest jednak to, abyśmy sięgnęli po krem, po który z przyjemnością będziemy stosować na co dzień. Zawsze polecam moim pacjentom, aby sięgali po dermokosmetyki, bo są najlepiej przebadane i bezpieczne. Naprawdę długo pracuję jako dermatolog i muszę przyznać, że jeszcze 10-15 lat temu znalezienie dobrego kosmetyku z filtrem było arcytrudne. Miały one ciężkie, tłuste konsystencje i bieliły skórę. Czasy się na szczęście zmieniły i obecnie kremy z filtrem weszły na wyższy poziom. Mają bardzo przyjemne, lekkie formuły, pozostawiają eleganckie wykończenie w stylu glow i naprawdę można wybrać coś dla siebie. 

A co z podziałem filtrów na te chemiczne i mineralne? Które rekomenduje Pani jako dermatolog?

Zacznijmy od tego, że filtry chemiczne niesłusznie uważane są za szkodliwe. To mit. Wszystkie filtry zanim zostaną wprowadzone do sprzedaży muszą przejść naprawdę wymagające badania. Jeśli jakakolwiek substancja byłaby uznana za wątpliwą, natychmiast byłaby wycofana. W gabinecie pracuję z osobami z poważnymi chorobami skóry, które muszą stosować kremy z filtrem codziennie i to w dużej ilości. Obserwuję ich skórę od lat i wiem, że filtry nie szkodzą, a wręcz przeciwnie – pomagają chronić skórę.

Filtry mineralne (inaczej fizyczne) polecane są głównie dla dzieci ze względu na niedojrzałość bariery naskórkowej. Są dobrym wyborem także dla osób z trądzikiem różowatym oraz bardzo wrażliwą, alergiczną skórą. Wszystkim pozostałym pacjentom, którzy nie zmagają się z żadnymi chorobami skóry zazwyczaj polecam filtry mieszane. 

Event La Roche-Posay w Warszawie Event La Roche-Posay w Warszawie
Event La Roche-Posay w Warszawie / fot. La Roche-Posay

A co z podkładami zawierającymi filtry? Warto je stosować?

Przyznam szczerze, że zachęcam moje pacjentki do stosowania osobno kremu z filtrem, a później aplikacji ulubionego podkładu. Zazwyczaj filtr zawarty w podkładzie lub kremie BB jest niewystarczający. Aby kosmetyk z filtrem zapewnił odpowiednią ochronę trzeba nałożyć go w dość dużej ilości, a niestety nie jest to możliwe w przypadku kryjących podkładów. Kosmetyki koloryzujące z filtrem świetnie sprawdzą się za to do reaplikacji na makijaż.

Czy reaplikacja SPF rzeczywiście jest tak istotna?

Reaplikacja rzecz jasna jest obowiązkowa przede wszystkim jeśli cały dzień spędzamy na zewnątrz, rośnie wtedy ryzyko oparzenia słonecznego, więc zalecam sumienne reaplikowanie filtra co około 2-3 godziny. Latem, nawet jeśli przebywamy w biurze również zalecam reaplikację, ale już nie tak rygorystycznie. Warto dołożyć krem choćby raz np. przed wyjściem na lunch, bo krem nałożony rano nie zapewni już wystarczającej ochrony. Tym bardziej, że mamy obecnie duży wybór kosmetyków – mgiełek, pudrów czy kremów BB z filtrem, które z łatwością nałożymy na makijaż. 

Czy w swoim gabinecie często spotyka się Pani ze skutkami nieużywania filtrów?

Niestety tak. Leczenie skutków braku ochrony przeciwsłonecznej to bardzo duża część pracy dermatologa. Począwszy od znamion, nowotworów skóry (w tym czerniaka), po zaostrzenie przebiegu trądziku zwykłego lub różowatego. Powszechny jest mit, że słońce pomaga na trądzik, a jest odwrotnie. Tak naprawdę zaostrza jego przebieg. 

Oczywiście nie można zapomnieć o przebarwieniach, które są konsekwencją nadmiernej ekspozycji na słońce. Oraz rzecz jasna przyspieszone starzenie i duże zmarszczki, które pojawiłyby się później, gdyby tylko pacjent stosował regularnie filtry…

  1. La Roche-Posay Anthelios UVMune 400 Oil Control Fluid SPF50+
    fluid z filtrem do twarzy
    Cena od 89,99 zł Cena regularna 127,99 zł
    Najniższa cena:  1 najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką
  2. La Roche-Posay Anthelios SPF50+
    krem-żel z filtrem
    Cena od 89,99 zł Cena regularna 139,99 zł
    Najniższa cena:  1 najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką
  3. La Roche-Posay Anthelios UV Mune SPF50+
    fluid z filtrem do twarzy
    Cena od 82,99 zł Cena regularna 119,99 zł
    Najniższa cena:  1 najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką
  4. La Roche-Posay Anthelios UV Mune SPF50+
    krem z filtrem
    Cena od 83,99 zł Cena regularna 119,99 zł
    Najniższa cena:  1 najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką
  5. La Roche-Posay Anthelios SPF50
    mgiełka do twarzy
    Cena od 62,99 zł Cena regularna 86,99 zł
    Najniższa cena:  1 najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką

Wywiad został przeprowadzony dzięki uprzejmości marki La Roche-Posay, która 13 czerwca zorganizowała edukacyjny event #SkóraGotowaNaSłońce poświęcony tematyce ochrony przeciwsłonecznej. Dr Agnieszka Bańka-Wrona na wydarzeniu była jednym z ekspertów. 

Następny wpis
Rozświetlający krem pod oczy - jaki warto kupić? [TOP 5] Czytaj więcej