Aby optycznie wysmuklić twarz, po nałożeniu podkładu lub kremu BB czy CC, warto sięgnąć po brązer ciemniejszy od skóry i podkładu o 1-2 tony. Przy jasnej karnacji nie powinno się wybierać zbyt ciemnych, czekoladowych odcieni. Po pierwsze – będą wyglądać nienaturalnie i ciężko, a po drugie – podkreślą rozszerzone pory, niedoskonałości i ewentualne zmarszczki. Unikać należy także zbyt pomarańczowo-czerwonych, terrakotowych tonów. Lepszym wyborem odcienia bronzera jest beż lub chłodny kamienny beż. Do modelowania i konturowania lepiej sprawdzi się bronzer matowy – bez drobinek.
Gdzie i jak nakładać bronzer?
Na początku warto zrobić przed lustrem dzióbek i nałożyć go w zagłębieniach, które się wytwarzają pod kośćmi policzkowymi. Bronzer działa jak cień, który wysmukla wszelkie miejsca, które chce się wyszczuplić. Można więc go nałożyć na skronie – przy szerokim czole, albo na linii nasady włosów – jeśli czoło jest wysokie. Doskonale sprawdza się nakładany po obu stronach nosa, np. na skrzydełkach (natomiast przy przetłuszczającej się skórze warto ją wcześniej przypudrować zwłaszcza w strefie T).
Niektórzy makijażyści polecają, albo wykonać bronzerem szybki kontur malując „3” zaczynając od linii nad łukiem brwiowym, poprzez zagłębienie pod kością policzkową i na żuchwie kończąc. To chyba najszybszy sposób na konturowanie. Nie mniej warto sprawdzić na własnej twarzy czy na pewno pasuje. Każdy ma nieco inne rysy twarzy.
Bardzo wygodne w użyciu są bronzery do konturowania w kamieniu. Do ich aplikacji przydaje się ukośnie ścięty pędzel lub taki w kształcie kopytka. Essence Contouring Duo, czyli wegańska paletka do konturowania twarzy pasuje do różnych typów karnacji. Wystarczy niewielka ilość bronzera, żeby wyczarować na skórze trójwymiar. Genialna jest też Rimmel Kate paletka do kontrowania twarzy złożona z trzech kolorów pudrów, stworzona we współpracy z Kate Moss. W paletce jest delikatny rozświetlacz, matowy puder brązujący i róż do policzków. Taki produkt daje wiele możliwości, m.in. doskonale maluje się nim także powieki.
Modelowanie twarzy rozświetlaczem
Bronzer wyszczupla, ale do pełni modelowania warto sięgnąć po rozświetlacz sypki lub w kamieniu i nakładać go pędzlem. Do wyboru są różne odcienie: złociste i ciepłe, które pasują do oliwkowych karnacji, neutralne szampańskie – odpowiednie dla każdego odcienia skóry oraz chłodniejsze perłowo-srebrzyste – najlepsze dla karnacji jaśniejszych. Najważniejsze, żeby drobiny takiego produktu nie były zbyt duże (wielkości brokatu), tylko drobno zmielone, aby miękko się na skórze układały i odbijały światło.
Jak i gdzie aplikować rozświetlacz? Najważniejsze są: szczyty kości policzkowych, wewnętrzne kąciki oczu oraz zagłębienie nad łukiem Kupidyna (pięknie uwypukla usta). Rozświetlacz można także nakładać na dekolt – delikatnie go nim przyprószyć. A także na ramiona. Nakładany na linię piersi optycznie powiększa biust – zwłaszcza jeśli w zagłębienie między piersiami nałoży się bronzer. Aplikowany na kości obojczyków pięknie modeluje linię szyi i dekoltu.
Jeśli nie możesz się zdecydować na odpowiedni odcień rozświetlacza, doskonałym rozwiązaniem i pomysłem na makijaż letni jest L’Oréal La Vie En Glow. To paletka 4 rozświetlaczy w różnych odcieniach, o bardzo lekkiej konsystencji. Punktowo można je nakładać na skórę nawet palcami.