Zaloguj się do klubu Super-Pharm
Podaj e-mail, aby dokończyć rejestrację
Potwierdź e-mail
Wygląda na to, że konto z tym adresem e-mail już istnieje, ale nie jest połączone z kontem Klubowicza Super-Pharm.
Na ten e-mail został wysłany kod weryfikacyjny.
Wpisz kod poniżej, a połączymy ten e-mail z Twoim kontem Klubowicza.
Załóż konto w klubie
Zmień hasło
Chcesz zmienić hasło?
Wpisz numer telefonu lub numer karty Klubowicza
Wyślemy SMS z kodem do zmiany hasła.
Wpisz Kod z SMS i nadaj nowe hasło
Dziesięć minut do wyjścia nie oznacza, że trzeba zrezygnować z makijażu. Nie oznacza też, że wszystkie etapy pełnej rutyny trzeba wykonać dwa razy szybciej. Znacznie lepiej wybrać te, które naprawdę zmieniają wygląd twarzy: wyrównać cerę, dodać jej świeżości, uporządkować brwi, podkreślić rzęsy i nałożyć coś na usta.
Właśnie dlatego makijaż w 10 minut najlepiej traktować jako prosty makijaż na co dzień – do pracy, na uczelnię, spotkanie czy zwykły zabiegany poranek. Kilka dobrze dobranych kosmetyków spokojnie wystarczy, żeby twarz wyglądała świeżo i bardziej wyraziście, bez efektu ciężkiej warstwy.
Jeśli podkład nierówno się rozprowadza albo szybko zbiera w suchych miejscach, dokładanie kolejnych produktów zwykle niewiele pomaga. Znacznie więcej daje odpowiednie przygotowanie skóry.
Poranna pielęgnacja nie musi być rozbudowana. Najważniejsze jest nawilżenie dopasowane do potrzeb cery oraz ochrona przeciwsłoneczna. Przed rozpoczęciem makijażu warto też dać kosmetykom chwilę na wchłonięcie – nakładanie podkładu na świeżo rozprowadzony krem może skończyć się rolowaniem produktów.
A primer?
Nie jest obowiązkowy. Baza pod makijaż ma sens przede wszystkim wtedy, gdy rozwiązuje konkretny problem.
Jeżeli zależy Ci na wygładzeniu skóry i lekkim, komfortowym przygotowaniu jej pod kolejne produkty, możesz sięgnąć po Maybelline Poreless Jelly. Żelowa formuła wygładza skórę, a jednocześnie nie pozostawia tłustej warstwy.
Przy cerze suchej albo wtedy, gdy zależy Ci bardziej na nawilżonym, rozświetlonym wykończeniu, ciekawą alternatywą będzie Paese Hydrobase Under Make-Up. To baza łącząca przygotowanie skóry do makijażu z bardziej pielęgnacyjnym charakterem.
Nie ma jednak potrzeby nakładania primera każdego ranka. Jeśli krem i SPF tworzą dobrą bazę pod podkład, spokojnie możesz przejść od razu do makijażu.
Nie musisz naprawdę ustawiać stopera. Warto natomiast wiedzieć, na czym nie tracić czasu.
Prosty schemat może wyglądać tak:
około 3 minut na cerę,
2 minuty na policzki i ewentualne przypudrowanie,
2–3 minuty na brwi i rzęsy,
ostatnie minuty na usta i poprawki.
Najwięcej czasu oszczędza się jednak nie dzięki szybszym ruchom pędzla, ale dzięki rezygnacji z etapów, które danego dnia nie są potrzebne.
Codzienny podkład nie musi tworzyć jednakowej warstwy na całej twarzy.
Zacznij tam, gdzie faktycznie potrzebujesz wyrównania kolorytu – wokół nosa, na brodzie, środku czoła albo w miejscach z widocznym zaczerwienieniem. Resztę produktu delikatnie rozprowadź w kierunku zewnętrznych partii twarzy.
W takim makijażu dobrze odnajduje się Max Factor Facefinity Lasting Blur Foundation. Ma stopniowalne krycie i miękkie, soft-matowe wykończenie, dzięki czemu nie trzeba od razu nakładać dużej ilości produktu.
Jeżeli formuła podkładu na to pozwala, możesz rozprowadzić go palcami. Rano to często najszybsza opcja – bez szukania pędzla, zwilżania gąbeczki i dokładania kolejnego etapu.
Korektor również nie musi automatycznie trafiać pod całe oczy. Najpierw zobacz, ile zrobił sam podkład. Być może wystarczy odrobina produktu przy wewnętrznych kącikach oczu lub punktowo na pojedynczych niedoskonałościach.
Osoby, które lubią bardziej świetliste, świeże wykończenie, mogą zamiast klasycznego podkładu wybrać cushion.
To format mocno związany z K-beauty: podkład znajduje się w kompaktowym opakowaniu i nakłada się go dołączonym aplikatorem. Dzięki temu jeden produkt można łatwo zabrać ze sobą i poprawić w ciągu dnia.
TIRTIR Mask Fit Aura Cushion daje możliwość stopniowania krycia i bardziej rozświetlony efekt niż klasyczny soft-mat.
Podkład i cushion traktuj jako alternatywy – nie jako kolejne warstwy tej samej rutyny.
Jeżeli rano cenisz przede wszystkim szybkość, wygodny kompakt może być nawet praktyczniejszy niż klasyczny fluid.
Współczesny makijaż coraz częściej nie próbuje całkowicie ukrywać struktury skóry.
Z jednej strony popularny jest efekt blurred skin – miękko wygładzonej, optycznie bardziej jednolitej cery. Z drugiej wciąż mocny pozostaje kierunek inspirowany koreańskim makijażem, w którym skóra ma wyglądać świeżo i lekko świetliście.
W obu przypadkach działa ta sama zasada: mniej ciężkich warstw, więcej selektywnego krycia.
To idealny kierunek właśnie na co dzień.
105N Soft Beige
+ 5 wariantów13N Fair Ivory
+ 13 wariantówPuder nie musi być obowiązkowym etapem i zdecydowanie nie trzeba pokrywać nim całej twarzy.
Jeżeli masz cerę normalną lub suchą i podoba Ci się świeże wykończenie podkładu, możesz z niego całkowicie zrezygnować.
Przy cerze mieszanej lub tłustej przypudruj tylko miejsca, które najszybciej zaczynają się błyszczeć – najczęściej środek czoła, okolice nosa i brodę.
Do takiego punktowego użycia dobrze nadaje się lekki puder transparentny, np. Ibra Transparent Powder.
Jeżeli zależy Ci na bardziej koreańskim efekcie, zostaw policzki bez pudru. Świeższe, lekko świetliste partie twarzy sprawiają, że makijaż wygląda mniej płasko.
Bronzer, kontur, róż, rozświetlacz – wszystkie mają swoje miejsce w kosmetyczce, ale rano nie zawsze potrzebujesz całego zestawu.
Jeśli chcesz dodać twarzy koloru w kilka sekund, wybierz róż.
Rimmel Multi Tasker Blush'N'Brush ma formę sztyftu i wbudowany pędzel, więc odpada szukanie kolejnego akcesorium. Odcień 100 Cotton Candy daje świeży, różowy efekt odpowiedni do codziennego makijażu.
Nałóż niewielką ilość wyżej na policzkach i rozetrzyj w stronę skroni. Dzięki temu twarz wygląda świeżo, a jednocześnie delikatnie ją modelujesz.
Jeżeli na pędzlu zostało trochę produktu, możesz przeciągnąć nim również po powiekach.
Jedna rzecz mniej w kosmetyczce.
Jesienią warto też wyjść poza klasyczne jasne róże. Przygaszony róż, jagoda, śliwka czy bardziej ceglany odcień potrafią całkowicie zmienić charakter prostego makijażu bez dokładania kolejnych etapów.
100 Cotton Candy
+ 2 wariantyW codziennym makijażu brwi nie zawsze potrzebują pełnego wypełnienia.
Jeżeli są naturalnie gęste, często wystarczy je przeczesać i utrwalić.
Essence Fix It Like A Pro Transparent Brow Fixing Gel to przezroczysty żel przeznaczony do szybkiego układania włosków. Szybko schnie i nie dodaje koloru, dlatego dobrze sprawdzi się wtedy, gdy zależy Ci przede wszystkim na uporządkowaniu naturalnego kształtu brwi.
Masz niewielkie prześwity? Uzupełnij tylko te miejsca cienką kredką albo pisakiem.
Nie ma potrzeby codziennie budować brwi od zera, jeśli większość pracy wykonała natura.
Gdy rano zostało kilka minut, makijaż oczu można skrócić najbardziej.
Cienie, eyeliner i precyzyjna kreska nie są konieczne. Dobrze podkreślone rzęsy często wystarczą, żeby spojrzenie stało się wyraźniejsze.
Max Factor 2000 Calorie to maskara zwiększająca objętość rzęs. Producent deklaruje efekt do trzech razy większej objętości w porównaniu z nieumalowanymi rzęsami. Formuła szybko wysycha i jest odporna na rozmazywanie.
Zacznij aplikację przy samej nasadzie. Kilka krótkich ruchów na boki pomoże osadzić produkt między rzęsami, a później wystarczy przeciągnąć szczoteczkę ku końcówkom.
Jeśli chcesz dołożyć drugą warstwę, skup ją bardziej na zewnętrznych rzęsach. Oko będzie wyglądało na optycznie bardziej otwarte.
01 Black
+ 2 wariantyCodzienny makijaż ust nie musi zaczynać się od idealnie wyrysowanej konturówki.
Rimmel Oh My Gloss! Slip Stick łączy kolor i połysk w formie sztyftu. Intensywność można stopniować, więc jedna warstwa może pozostać bardzo subtelna, a kolejna dać mocniejszy efekt.
To właśnie takie produkty najlepiej odnajdują się w porannej kosmetyczce – nie wymagają dużej precyzji i można łatwo poprawić je później w ciągu dnia.
Jeśli lubisz bardziej miękki efekt, skoncentruj kolor na środku ust i delikatnie rozetrzyj go w stronę krawędzi.
Nie wszystko musi być perfekcyjnie wyrysowane, żeby wyglądało dobrze.
Nie zawsze.
Jeżeli zależy Ci na bardziej matowym wykończeniu albo Twoja skóra szybko zaczyna się świecić, wystarczy punktowo zastosowany puder.
Jeśli natomiast lubisz efekt bardziej naturalnej lub lekko świetlistej skóry, możesz zamiast kolejnej warstwy pudru zastosować mgiełkę utrwalającą.
Warto jednak zachować tę samą zasadę co przy primerze - setting spray jest opcją, a nie obowiązkowym etapem każdego makijażu.
Dziesięciominutowa rutyna nie powinna nagle zamienić się w piętnaście kroków.
Znacznie mniej niż mogłoby się wydawać.
Podstawowy zestaw to:
krem i SPF,
primer - jeśli rzeczywiście go potrzebujesz,
podkład lub cushion,
korektor - punktowo,
puder - tylko w wybranych partiach,
róż,
produkt do brwi,
tusz do rzęs,
łatwy w aplikacji kosmetyk do ust.
I właściwie to tyle.
Najbardziej praktyczne są produkty, które skracają rutynę zamiast ją rozbudowywać. Róż może pełnić również rolę subtelnego koloru na powiekach, cushion ma własny aplikator, a żel do brwi jednocześnie czesze i utrwala włoski.
Orgasm
+ 2 wariantyLight 1/Oslo
+ 18 wariantówLight 5/Fiji
+ 18 wariantówNiektóre poranki nie pozostawiają nawet dziesięciu minut.
Wtedy nie warto próbować zrobić pełnego makijażu w ekspresowym tempie.
Wyrównaj cerę tylko w miejscach, które tego potrzebują. Dodaj trochę różu. Przeczesz brwi, wytuszuj rzęsy i nałóż coś na usta.
To wystarczy.
A jeśli danego dnia skóra wygląda dobrze bez podkładu? Pomiń również ten etap.
Właśnie w taki sposób szybki makijaż przestaje być „awaryjną wersją” pełnego make-upu i staje się prostą, codzienną rutyną.
Całkiem sporo. Oto lista zbędnych kroków w szybkim makijażu:
Największą oszczędnością czasu nie jest coraz szybsze wykonywanie tych samych czynności.
Jest nią świadomość, które z nich rzeczywiście robią różnicę.
Nie musisz dodawać więcej kosmetyków. Lepiej pilnować spójności.
Jeśli skóra jest lekka i naturalna, bardzo mocny kontur może zaburzać efekt.
Gdy na policzkach pojawia się więcej koloru, oczy mogą pozostać minimalistyczne.
Jeśli wybierasz mocniej zaznaczone rzęsy, usta mogą być neutralne – albo odwrotnie.
Najprościej wybrać jeden element, który danego dnia ma przykuwać uwagę.
Raz będą to usta, innym razem policzki albo mocniej podkreślone oczy.
Dzięki temu prosty makijaż wygląda bardzo dobrze, nawet jeśli naprawdę powstał w kilka minut.
Jesień nie oznacza konieczności budowania kosmetyczki od początku.
Wystarczy kilka drobnych zmian.
Możesz zamienić mocno rozświetloną letnią cerę na bardziej miękkie, satynowe lub soft-matowe wykończenie. Jasny róż zastąpić nieco bardziej przygaszonym. Na ustach pojawić się mogą wiśniowe, jagodowe, śliwkowe albo bardziej nasycone neutralne odcienie.
Albo możesz zrobić odwrotnie – pozostawić świeżą, inspirowaną K-beauty cerę i właśnie z nią zestawić bardziej jesienny kolor ust.
Jeden detal naprawdę wystarczy, żeby codzienny makijaż dopasowanić idealnie do sezonu.
Najlepszy codzienny makijaż to niekoniecznie ten najbardziej dopracowany. To taki, który możesz bez problemu powtórzyć zaspana, w poniedziałek rano.
Przygotuj skórę. Wyrównaj ją tam, gdzie tego potrzebuje. Dodaj trochę koloru policzkom, uporządkuj brwi, wytuszuj rzęsy i nałóż coś na usta.
Reszta jest dodatkiem.
Szybki makijaż nie polega na tym, żeby robić wszystko szybciej i idealnie. Chodzi o to, żeby robić tylko to, co naprawdę daje świeży i promienny efekt.
Najpierw przygotuj skórę, a następnie wyrównaj cerę tylko tam, gdzie tego potrzebuje. Dodaj róż, uporządkuj brwi, wytuszuj rzęsy i nałóż łatwy w aplikacji produkt do ust. Primer, korektor i puder traktuj jako dodatkowe kroki, jeśli rzeczywiście są potrzebne.
Nie. Jeżeli krem i SPF dobrze przygotowują skórę i współpracują z podkładem, primer można pominąć. Warto po niego sięgnąć przede wszystkim wtedy, gdy ma wygładzić skórę, poprawić nawilżenie albo przedłużyć trwałość makijażu.
Obie opcje nadają się do szybkiego makijażu. Cushion ma tę zaletę, że kosmetyk i aplikator znajdują się w jednym kompaktowym opakowaniu. Klasyczny podkład daje natomiast większą swobodę w sposobie nakładania i wyborze wykończenia.
Nie. Przy cerze normalnej lub suchej można z niego zrezygnować albo nakładać go tylko w strefie T. Przy cerze mieszanej i tłustej punktowe przypudrowanie pomaga ograniczyć nadmierne błyszczenie bez odbierania twarzy naturalnego wykończenia.
Jeżeli brwi są dość gęste, wystarczy przeczesać je i utrwalić transparentnym lub koloryzującym żelem. Przy pojedynczych ubytkach można dorysować tylko brakujące włoski cienką kredką albo pisakiem.
Ogranicz rutynę do wyrównania cery, różu, brwi, tuszu do rzęs i produktu do ust. Zamiast wykonywać pełny makijaż w większym pośpiechu, pomiń kroki, które danego dnia nie są potrzebne.
Stosuj cienkie warstwy kosmetyków i nakładaj je tylko tam, gdzie są potrzebne. Zamiast mocnego konturowania wybierz róż, pozostaw bardziej naturalną strukturę skóry, delikatnie uporządkuj brwi i podkreśl rzęsy.