Po lecie krem z filtrem łatwo znika z porannej rutyny. Dni są krótsze, temperatura spada, częściej zakładamy kurtkę niż okulary przeciwsłoneczne. Czy to oznacza, że jesienią SPF przestaje być potrzebny?
Nie. Promieniowanie UV nie znika wraz z końcem wakacji, choć jego natężenie rzeczywiście się zmienia. Inaczej wygląda też nasza ekspozycja. Krótka droga do pracy w pochmurny listopadowy poranek nie jest tym samym co kilka godzin spędzonych na zewnątrz podczas słonecznego październikowego weekendu.
Jesień ma jeszcze jedną specyfikę. To właśnie wtedy wiele osób wraca do retinoidów, kwasów, pielęgnacji przebarwień czy zabiegów kosmetologicznych. Dlatego zamiast automatycznie odkładać SPF do kolejnego lata, lepiej dopasować ochronę do pogody, trybu dnia i aktualnych potrzeb skóry.
Czy jesienią trzeba używać SPF?
Polskie Towarzystwo Dermatologiczne zaleca stosowanie preparatów przeciwsłonecznych także jesienią i zimą. W rekomendacjach PTD jako minimum dla tego okresu wskazano SPF 15, natomiast wiosną i latem co najmniej SPF 30.
To jednak wartość wyjściowa, a nie zasada mówiąca, że 1 października każdy powinien zamienić SPF 50 na SPF 15.
Wyższy poziom ochrony może być uzasadniony również jesienią. Dotyczy to między innymi osób:
-
długo przebywających na zewnątrz,
-
o jasnym fototypie,
-
ze skłonnością do przebarwień,
-
stosujących określone leki zwiększające wrażliwość na UV,
-
uprawiających sport na świeżym powietrzu,
-
korzystających z zabiegów wymagających konsekwentnej fotoprotekcji.
Medycyna Praktyczna, bazując na rekomendacjach dermatologicznych, podaje dla codziennego stosowania minimum SPF 15, ale osobom pracującym, ćwiczącym lub wypoczywającym przez dłuższy czas na zewnątrz rekomenduje ochronę co najmniej SPF 30.
Najważniejsza jest więc nie kartka w kalendarzu, lecz rzeczywista ekspozycja i potrzeby skóry.
-
Cena rekomendowana:
39,99 zł
Cena detaliczna rekomendowana przez dostawcę:
39,99 zł
Najniższa cena:
35,99 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
35,99 zł
-
Najniższa cena:
52,99 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
52,99 zł
-
Cena rekomendowana:
65,80 zł
Cena detaliczna rekomendowana przez dostawcę:
65,80 zł
-
Cena rekomendowana:
75,99 zł
Cena detaliczna rekomendowana przez dostawcę:
75,99 zł
Najniższa cena:
54,59 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
54,59 zł
-
Cena rekomendowana:
99,99 zł
Cena detaliczna rekomendowana przez dostawcę:
99,99 zł
Najniższa cena:
71,99 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
71,99 zł
Jesienią jest chłodniej, ale UVA nie znika
Temperatura nie jest dobrym wskaźnikiem poziomu promieniowania UV. Możemy marznąć na spacerze, a jednocześnie nadal być wystawieni na promieniowanie słoneczne.
Warto rozróżnić dwa jego zakresy.
UVB odpowiada przede wszystkim za powstawanie rumienia i oparzeń słonecznych. Jego udział na naszej szerokości geograficznej znacznie spada poza sezonem wiosenno-letnim.
UVA penetruje skórę głębiej i bierze udział m.in. w procesach fotostarzenia. Zarówno UVA, jak i UVB mogą prowadzić do niekorzystnych zmian w skórze, dlatego dobry produkt przeciwsłoneczny powinien zapewniać ochronę przed obydwoma zakresami.
W praktyce oznacza to, że przy zakupie warto patrzeć nie tylko na duży napis SPF 30 czy SPF 50, ale również na oznaczenie ochrony UVA.
Symbol UVA w okręgu oznacza, że poziom ochrony przed UVA spełnia europejskie wymagania w odniesieniu do deklarowanego SPF.
UV Index przydaje się także jesienią
Nie trzeba zgadywać, czy danego dnia ochrona jest potrzebna tylko na podstawie tego, co widzimy za oknem.
Pomaga UV Index, czyli wskaźnik intensywności promieniowania ultrafioletowego. W Polsce jego wartości zmieniają się bardzo wyraźnie wraz z sezonem, ale także w obrębie poszczególnych dni.
Jesienią warto więc połączyć trzy informacje:
UV Index + czas spędzony na zewnątrz + indywidualne potrzeby skóry.
Kilkanaście minut między domem a samochodem to inna ekspozycja niż kilka godzin na rowerze, wycieczce czy boisku.
Nie warto też utożsamiać pochmurnej pogody z całkowitym brakiem UV. Część promieniowania dociera do powierzchni Ziemi również przy zachmurzeniu.
Dlaczego SPF jest szczególnie ważny przy jesiennej pielęgnacji?
Jesień jest dla wielu osób sezonem powrotu do bardziej aktywnej pielęgnacji.
Po wakacjach częściej sięgamy po:
I tu pojawia się pewien paradoks: wracają silniejsze składniki aktywne, a równocześnie często znika SPF.
Nie jest to najlepsze połączenie.
Retinol i retinal
Retinoidy stosuje się m.in. w pielęgnacji skóry z oznakami fotostarzenia, trądzikiem i przebarwieniami. Mogą jednak powodować przejściowe przesuszenie, pieczenie czy podrażnienie, szczególnie na początku stosowania.
Dlatego fotoprotekcja jest niezbędnym elementem takiej rutyny. Jeśli wieczorem pracujemy nad przebarwieniami czy skutkami fotostarzenia, rano warto ograniczać kolejną ekspozycję skóry na UV stosując SPF.
Nie trzeba przy tym powtarzać popularnego uproszczenia, że „retinol i słońce się wykluczają”. Znaczenie ma prawidłowe stosowanie preparatu i całość pielęgnacji.
Kwasy i zabiegi
W przypadku kwasów wiele zależy od konkretnej substancji, stężenia i sposobu stosowania. Podobnie nie istnieje jeden okres fotoprotekcji odpowiedni po każdym zabiegu.
Jeśli wykonujesz peeling chemiczny, laseroterapię albo inną procedurę, po której specjalista zalecił ścisłą ochronę przeciwsłoneczną, indywidualne zalecenia po zabiegu mają pierwszeństwo przed ogólnymi poradami kosmetycznymi.