Najpopularniejsze jest oczywiście używanie maszynek, ale tego typu gadżety warto wybierać mądrze, aby uniknąć podrażnień skóry. Jeśli wybieramy jednorazowe urządzenie, tak właśnie powinnyśmy je traktować, czyli wyrzucać je od razu po użyciu. Przy każdym kolejnym ostrze się tępi, przez co zaczyna zahaczać o skórę, co grozi skaleczeniem i podrażnieniem.
Dlatego lepiej sprawdzają się maszynki wielorazowego użytku, które wystarczają nam na dłużej. Zamontowane w nich nożyki powinny być wykonane ze stali dobrej jakości.
Dobrze jeśli maszynka ma ruchomą główkę, bo wtedy lepiej dopasowuje się do wgłębień i nierówności, bez ryzyka zacięcia. Dzięki temu nie trzeba jej mocno dociskać, aby pozbyć się włosków tuż przy skórze.
Dodatkowym atutem z pewnością jest specjalny pasek nawilżający, który jest umieszczony nad ostrzami. Pod wpływem wody lub kosmetyku do golenia zaczyna lekko się topić, co także ułatwia maszynce poślizg. Taki pasek może zawierać np. ekstrakt z aloesu oraz witaminę E, czyli substancje które działają łagodząco a jednocześnie zapobiegają przesuszeniu skóry.
Alternatywą dla maszynki mogą być kremy do golenia. Tego typu kosmetyki zawierają specjalne substancje chemiczne, które uszkadzają strukturę włosa. W praktyce wygląda to tak, że wystarczy pokryć owłosione miejsce grubszą warstwą kremu, a po kilku minutach usunąć go dołączoną szpatułką. Wraz z kosmetykiem pozbywamy się wówczas niechcianych włosków. To z pewnością dość delikatna, bezbolesna metoda, ale nie powinno się jej stosować przy chorobach skóry.
Plusem stosowania kremów do depilacji jest fakt, że faktycznie osłabiają włoski, przez co te odrastają cieńsze. Przed pierwszym użyciem warto jednak zrobić próbę uczuleniową, bo przy wrażliwej skórze mogą pojawić się pieczenie i zaczerwienienie.