RADA EKSPERTA
W pielęgnacji skóry dziecka najważniejsze jest dobranie produktów do jej potrzeb. Należy pamiętać, że skóra malucha intensywnie się rozwija i jeśli nie ma takiej potrzeby, to nie stosujmy całej gamy kosmetyków. Wystarczy żel do mycia ciała i włosów, ewentualnie emolient do kąpieli oraz krem do pielęgnacji okolic podpieluszkowych. Dopiero gdy nadmiernie zacznie się przesuszać, można wprowadzić balsam czy krem do twarzy. Latem i zimą - odpowiedni krem ochronny.
Na rynku jest wiele świetnych produktów. Można wybierać spośród kosmetyków zarówno konwencjonalnych, jak i naturalnych. Ważne, żeby skóra dziecka je polubiła. Szukajmy w składach składników zabezpieczających skórę dziecka warstwą ochronną i dającą wciąż możliwość samodzielnego rozwoju. W kosmetykach naturalnych będą to m.in. masło shea, oleje naturalne, lanolina (świetna na okolice podpieluszkowe). Na szczególną uwagę, zasługują właśnie oleje naturalne o wysokiej zawartości NNKT, czyli niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych: linolowego, linolenowego, arachidonowego. Oleje naturalne, zawierają także wiele składników ważnych dla skóry - witamin, fosfolipidów, fitosteroli. Warto także szukać w kosmetykach ekstraktów o działaniu łagodzącym - z kwiatu nagietka, rumianku, korzenia lukrecji, liści aloesu. Bardzo pożądany jest też pozyskiwany bezpośrednio z rumianku Alfa-bisabolol. Jednym z nowocześniejszych składników stosowanych w naturalnych kosmetykach dla dzieci (i nie tylko) są prebiotyki - np. pozyskiwana z korzenia cykorii inulina. Świetnie wspomagają skórę z zaburzonym mikrobiomem, np. gdy dziecko ma atopową skórę
- radzi Magdalena Kaczanowicz, chemiczka i safety assesor, na Instagramie @racjapielegnacja.