Pierwsze filtry przeciwsłoneczne posiadały dosyć niestabilne składniki, często chroniące tylko przed jednym z dwóch docierających do Ziemi rodzajów promieniowania (UVA i UVB). Im szerzej zaczęto się interesować tematyką fotoprotekcji, tym lepsze składniki zaczęto produkować. Jakie produkty trafiły na drogeryjne półki w tym roku i co je wyróżnia?
Niewiele osób nadal sobie zdaje sobie sprawę z tego czym właściwie filtry są. Powszechnie wiadomo, że istnieje podział na filtry fizyczne (mineralne, naturalnie rozpraszające promieniowanie) oraz filtry chemiczne (pochłaniające promienie UV). Poza podziałem na fizyczne i chemiczne każdy z filtrów ma swoje osobliwe cechy, a konkretniej moc ochrony oraz rodzaj ochrony. Przykładowo - filtr może chronić tylko przed promieniowaniem UVB, a może chronić zarówno przed UVA i UVB w tym samym stopniu lub może chronić lepiej przed UVB, a gorzej przed UVA. Istnieje także niewielka grupa filtrów chroniących tylko przed promieniowaniem UVA.
Ważna jest także moc ochrony przeciwsłonecznej, a konkretniej - na jakiej długości fali promieniowania dany filtr nas chroni. Tu warto wyjaśnić pewną kwestię - każde promieniowanie to tak naprawdę fale o konkretnych długościach. Przyjęło się, że długość promieniowania UVB to wartość między 280 a 315 nm, a UVA 315 do 400 nm. Nie każda substancja uznana jako filtr przeciwsłoneczny będzie nas chronić na całej długości fali, szczególnie trudne jest to w przypadku promieniowania UVA. Z tego powodu koncerny kosmetyczne intensywnie pracują nad nowymi składnikami, aby zapewnić konsumentom to czego oczekują, czyli maksimum ochrony zarówno przed promieniowaniem UVA jak i UVB. Powoli takie produkty pojawiają się na rynku, co z pewnością bardzo cieszy każdą osobę zainteresowaną tematem fotoprotekcji.
Choć to żadna tajemna wiedza, niestety nie wszyscy wiedzą, jak poprawnie używać kremu z filtrem. Zanim przejdziemy do przeglądu nowości, należy wyjaśnić, jak używać produktów przeciwsłonecznych, aby dawały gwarantowaną przez producenta ochronę.
Przede wszystkim, jeśli nakładasz na skórę serum to odczekaj chwile do całkowitego wchłonięcia. Wymieszanie SPF-u z innym produktem może negatywnie wpłynąć na jego stabilność. Kremy z filtrem to zaawansowana technologia i mieszanie ich z innymi produktami może osłabić ich działanie. Jako kosmetolog nie zalecam także aplikowania kremu z filtrem na inny krem o działaniu pielęgnacyjnym. Najlepiej jest wybrać takie serum, które zapewni nam nawilżenie lub antyoksydację (świetnie sprawdzi się serum z witaminą C), a jako SPF wybrać produkt, który będzie pełnił funkcję 2w1- kremu pielęgnującego i kremu przeciwsłonecznego. Dlaczego? Przez cały rok, a szczególnie latem, na naszej skórze za dnia osadza się pot, sebum, kurz, zanieczyszczenia powietrza, które tworzą pewnego rodzaju warstwę. Aplikowanie serum, dowolnego kremu i jeszcze kremu z filtrem powoduje, że na naszej skórze robi się tych warstw całkiem sporo i tworzy się dosyć mocna okluzja. Odcina to skórę od dostępu do powietrza, w dłuższej perspektywie czasu prowadzi do przesuszenia, a co najważniejsze może zatykać pory i powodować problemy z zaskórnikami czy nasileniem trądziku.
Pielęgnacja poranna powinna być minimalistyczna, serum i krem z filtrem zdecydowanie wystarczą. Najważniejsze to znaleźć dobry filtr dopasowany do potrzeb naszej skóry.